Wcale nie musisz wykupować karnetu na siłownię ani modlić się o ładną pogodę żeby móc pobiegać. Jeżeli tylko chcesz zadbać o siebie i swoją kondycję fizyczną wystarczą Ci do tego cztery ściany Twojego pokoju.
Zainwestuj w matę do ćwiczeń i w dobre buty. Reszta Twojego stroju jest mniej ważna. Jeżeli chcesz kup coś porządnego, ale wcale nie jest to konieczne. Wystarczy zwykły, nawet porozciągany podkoszulek i dres/krótkie spodenki. Ale pamiętaj - buty powinny byś porządne. Wcale też nie musisz mieć dużego pomieszczenia do ćwiczeń. Wystarczy taki pokój w którym bez skrępowania będziesz mogła/mógł wykonywać podstawowe ćwiczenia i podskoki. Hantle/ciężarki na samym początku też nie są koniczne. Wystarczą butelki wypełnione wodą. Ważne by było jakiekolwiek obciążenie.
Sama ćwiczę w domu i bardzo sobie to chwalę. Swobodnie wybieram sobie czas w którym chcę ćwiczyć i nie jestem uzależniona od warunków atmosferycznych panujących za oknem. Śnieg, deszcz, burza, wiatr - nic mi nie przeszkadza. Ćwiczę 5, 6 razy w tygodniu po około 30 minut. Najczęściej jest to Mel B albo Jillian Michaels. Postaram się żeby niedługo pojawił się post o tym za co je tak lubię i co podoba mi się w ich programach treningowych.
Zawsze znajdzie się jakaś wymówka żeby odpuścić sobie trening.Trzeba jednak pamiętać że w życiu nic nie przychodzi łatwo. Jeżeli chcemy rezultatów musimy o nie zawalczyć. Niech brak miejsca do ćwiczeń nie będzie od dziś Twoją wymówką.
Pozdrawiam
Gosia.
zyciowosportowo@gmail.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeżeli zainteresował Cię temat posta zapraszam do komentowania! Wyraź swoją opinię!